Na zdjęciach wciąż jeszcze początek wyprawy.. zachwycający tym, co nieznane..
Teraz, gdy już przemierzyliśmy swoje szlaki Tajlandii, mogę z czystym sumieniem przyznać, że Ayutthaya była jednym z dwóch najlepszych miejsc, do których trafiliśmy.
Kilka metrów od dworca kolejowego znaleźliśmy dobre lokum, skuter, dobrych ludzi i niebiańską tajską kuchnię. Tu po raz pierwszy doświadczyłam tych tajskich pyszności, na które czekałam, tu po raz pierwszy wsiadłam na skuter przemierzając kilometry w tajskim lewostronnym stylu, tu oczarowały mnie ceglane, piętrzące się ku słońcu świątynie, tu obcowałam ze słoniami, widziałam wolno wygrzewającego się w słońcu warana, tu przeżyliśmy historię bezgłowego jeźdźca, przez którego Marcin pozostałby w tajskim więzieniu… Ayutthaya króluje wśród tajskich miast.
![]() |
| W drodze z Bangkoku do Ayutthaya |
![]() |
| Przystojny kontroler wyciął mi serduszko w bilecie! ;) |
![]() |
| Wat Mahathat, kamienna twarz otulona drzewem |

![]() |
| Świątynia gadających plastikowych trupów i miliona skarbonek |
![]() |
| Niezwykłe spotkanie z dzieciakami w Ayutthaya |
![]() |
| Wat Chai Watthanaram_Ayutthaya |
![]() |
| Wat Yai Chai |
![]() |
| Guest House z przepysznym Green Curry! |
![]() |
| Cóż…Restauracja z jeszcze pyszniejszym Green Curry i wieloma innymi nisko budżetowymi niebiańskimi potrawami! …na przeciwko hotelu ;) |
![]() |
| Hm… może ktoś ma pomysl na podpis?? ;) |
![]() |
| Ot, domostwo, gospodarstwo, dobytek.. |
![]() |
| Najpyszniejsza kawa w Ayutthya! |
![]() |
| Eksplorowanie Ayutthaya zaprowadziło nas do szkoły i znów kumplowaliśmy się z dzieciakami ;) |
![]() |
| Nauczyciele z dumą przedstawili nam chłopca, który przywitał nas piękną angielszczyzną i zaprosił do świętowania wspólnego czasu |
![]() |
| Napotkany przydrożny zwierzaczek ;) |












































Czyta się Waszego bloga (i ogląda zdjęcia) jak najprawdziwszą bajkę! Takie to wszystko dla mnie odległe, nierealne... :) Super, że się tym dzielicie! Pozdrawiam i życzę jeszcze wieeelu niezapomnianych przygód podczas tej (i kolejnych!) podróży! :)
OdpowiedzUsuńPiękny fotoreportaż, czekamy na więcej:):):)
OdpowiedzUsuńCoś tam zalogowalem pozmienialem ustawiłem i może teraz uda się dodać komentarz?
OdpowiedzUsuńświetnie CI poszło :) Dodaj swoje wrażenia z postów, w których brałeś udział :)
UsuńMagicznie :)
UsuńSwietnie piszecie tylko jakosc robienia zdjec strasznie slaba.. jakis kurs fotografowania moze zrobcie na miejscu bo az szkoda marnowac takie widoki...
OdpowiedzUsuńAle piszcie wiecej bo czyta sie swietnie !
dziękujemy za opinię. Każda uwaga jest dla nas cenna. Ale tak to już jest z fotografią jak z każdą ze sztuk. Jednym się podoba innym nie. Nam podobają się nasze fotografie, robimy je tak jak chcemy i tak jak pozwalają nam na to warunki ( pogodowe, sprzętowe, świetlne ). A na bloga wrzucamy te zdjęcia do których mamy np sentyment, bo przypominają nam o wspaniałych chwilach, ciekawych wydarzeniach, spotkaniach ze wspaniałymi ludźmi... Jakość fotografii jest w tym przypadku drugorzędna, najważniejszy jest dla nas przekaz emocjonalny. A ten nie podlega żadnym technicznym wymogom. Pozdrawiamy z magicznego i gorącego Wietnamu.
UsuńSię znalazł fotograf. Mnie się nie podoba, że robią przecinki w złych miejscach, ale w życiu im tego nie napiszę. Cieszmy się, że chcą się dzielić!
Usuńa robimy przecinki w złych miejscach ? :) Cóż, cżłowiek uczy się całe życie, to nasz pierwszy w życiu blog, pierwsze fotografie, więc dajcie nam odrobinę czasu, by nabrać doświadczeń i uczyć się na błędach :)
Usuńpozdrawiamy wszystkich komentujących :)
Magia ,magia i jeszcze raz magia. Patrząc na te wszystkie świątynie nie dziwię się,że tyle ich zwiedziliscie ,bo są piękne!
OdpowiedzUsuńI zdjęcia i przecinki w najlepszym porządku ;)
OdpowiedzUsuń